slide 1
Image Slide 2
Image Slide 1
Image Slide 3
Image Slide 3

Wstępny plan imprez sprint PZKaj na sezon 2021 – Augustów gospodarzem MP

Na stronach Polskiego Związku Kajakowego  pojawił się  wstępny plan imprez sprintu kajakowego na sezon 2021. Jest to wstępny plan , który ma być zatwierdzony 17 grudnia na posiedzeniu Zarządu  PZKaj  w Krakowie.

W załączonym planie są  Długodystansowe Mistrzostwa Polski w Augustowie w dniach 11-12 czerwca.

2022_PROJEKT_Kalendarz_SPRINT

piątek, 3 grudnia, 2021 Aktualności Brak komentarzy

SEZON F1H2O 2021 ZA NAMI – JONAS ANDERSSON Mistrzem Świata.

 F1H20 i  dwa ostatnie wyścigi  w  FIGUEIRA DA FOZ –  Portugalia wyłoniły  nowego Mistrza Świata.

 Szwedzki kierowca Jonas Andersson w swoim starcie   w Grand Prix Portugalii  i Grand Prix Figuera Da Foz odniósł zwycięstwa   i tym samym   został   Mistrzem  Świata F1 H2O U.I.M. 2021 w motorówce Był to dla niego bardzo szczęśliwy dzień – po raz pierwszy został Mistrzem Świata .

 

 

Mistrz Świata F1H2O Jonas Andersson  

zdjęcie źródło  https://www.f1h2o.com/gallery/2021/grand-prix-of-portugal#group-11

 

Na torze w Figueira Da Foz  odbyły się dwa wyścigi :

Pierwszy  Grand Prix Figuera Da Foz w dniach 25/26 listopada  które wygrał:

 Jonas Andersson (20 pkt )  , drugi był Peter Morrin ( 15 pkt )  a trzeci Shaun Torrente   ( 12 pkt ) . Kolejne miejsca zajęli IV – Marit Stromoy  a piąty był Sami Selio . Bartek Marszałek był dopiero 15.

W  drugim wyścigu  Grand Prix Portugalii  27/28 listopada  zwycięzcą był ponownie Jonas Anderson ( 20 pkt ), drugi był Alec Weckstrom ( 15 pkt) a trzeci Thani Al. Qemzi) ( 12 pkt ). Kolejne miejsca zajęli : Peter Morin ( 9 pkt )  , Shaun Torrente ( 7 pkt )  , Kalle Vipo( 5 pkt )  a siódmy był Bartek Marszałek  zdobywając 4 pkt.

Ostateczna klasyfikacja Mistrzostw Świata F1H2O jest następująca :

  1. Jonas Andersson            40           Team SWEDEN
  2. Thani Al. Qemzi              39           Team ABU DHABI
  3. Shaun Torrente               37           Team ABU DHABI
  4. Peter Morin                      22           CTIC F1 SHENZEN CHINA TEAM
  5. Alec Weckstron                16           GILLMAN RACING USA
  6. Marit Stronoy                   12           STROMOY RACING F1H2O TEAM
  7. Sami Selio                          12           SHARJAH TEAM  U.A.E
  8. Bartek  Marszałek            11           STROMOY RACING F1H2O TEAM
  9. Kalle Vippo                        10           Team SWEDEN
  10. Feridinand Zanbergen      9             SHARJAH TEAM  U.A. E.

 

 

 

Najlepsi w sezonie 2021  w F1 H2O

zdjęcia:https://www.f1h2o.com/gallery/2021/grand-prix-of-portugal#group-6 

 

 

 

47 -letni kierowca z Frovi w Szwecji zdominował oba dni wygrywając z pole position i prowadził wszystkie 80 okrążeń obu wyścigów, aby zakończyć z 40 punktami w mistrzostwach. Ostatecznie był  lepszy  o jeden punkt  niż kierowca zespołu Abu Dhabi Thani Al Qemzi, który w łącznej klasyfikacji jest  drugi  a dopiero trzecie miejsca zajął  w wyścigu dwukrotny mistrza świata Shauna Torrente, kierowca z Florydy reprezentujący team Abu Dhabi.

„To było frustrujące dwa lata czekania na odkupienie po utracie tytułu mistrzowskiego w 2019 roku, przy równowadze punktów z Shaunem” – powiedział Jonas. „Ciężko pracowaliśmy nad tym zamachem w tym tygodniu i chcę podziękować całej mojej załodze za pomoc w uczynieniu mnie mistrzem świata po raz pierwszy w mojej karierze w F1”.

Wyścig nie był najlepszy  dla obu kierowców zespołu z Abu Dhabi, którzy mieli nadzieję na jeszcze jedną szansę na wysunięcie się na prowadzenie, ponieważ obaj mieli szansę na zdobycie własnych tytułów mistrza świata, ale tak się nie stało i po 102 wyścigach Jonas Andersson jest nowym U.I.M. Mistrz świata F1 H2O.

Gwiazdami  drugiego wyścigu Grand Prix Portugalii  byli Alec Weckstrom, który zdobył tytuł debiutanta roku, zdobywając wicemistrzostwo  tego Grand Prix  w trzecim starcie , a kolejny debiutant, Kalle Viippo, również z Finlandii,  zajął szóste miejsce i IX w łącznej klasyfikacji

Peter Morin z CTIC Shenzhen China Team zakończył sezon  czwartym miejscu w tym  roku Z kolei  nasz polski kierowca Bartek Marszałek startujący zespole Marit Stromoy Team wystartował  z  14. miejscu i awansował na siódme miejsce i zdobywając  4 pkt . Ostatecznie  w tym sezonie Bartek zdobył  ich 11 i zajął ósme miejsce.

37  sezon Mistrzostw Świata F1 H2O  UIM dobiegł końca w 2021 r. Z nowym mistrzem świata i czterema nowymi utalentowanymi kierowcami, dzięki którym przyszłość tego sportu wygląda jasno w oczekiwanej kampanii 2022.

Gratulacje dla Szweda Jonasa Anderssona, nowego  mistrza świata na U.I.M. Trasa Mistrzostw ale również gratulacje dla Bartka Marszałka  za dobry start  w tegorocznym sezonie F1H2O.

Nowy Mistrz nie pływał w Augustowie  na wyścigach Necko Endurance ale już wicemistrzowie Shaun Torrenete i Tani Al Quemzi  podobnie jak Peter Morin , Marit Stromoy czy też Bartek Marszałek  są częstymi gośćmi – przyjeżdżają do Augustowa  ( w załączeniu kilka zdjec K. Andruszkiewicza  z  ich obecności w Augustowie )  .

Ps. Szkoda iż tegoroczny sezon to tylko trzy wyścigi . Oby  w następnym roku tych startów było więcej

 Na podstawie materiałów F1H20 opracował i przygotował : Krzysztof Andruszkiewicz 

 


 

czwartek, 2 grudnia, 2021 Aktualności, Necko Endurance Brak komentarzy

Jeszcze jeden trener kadry olimpijskiej kajakarek.

Polska, olimpijska kadra kajakarek ma nowego szkoleniowca. Do Tomasza Kryka i Macieja Juhnke dołączył Sebastian Zachara. Jest jednym z uczniów Wima Hofa, czyli słynnego „Człowieka Lodu”, a jego motto życiowe to: „zdrowy, silny, szczęśliwy”. – Wciąż poszukujemy nowych rozwiązań, wiążę z Sebastianem duże nadzieje – mówi główny szkoleniowiec kadry.

Zachara to były kanadyjkarz (jego ojciec, Marek, pracuje w sekcji kajakowej AZS-u AWF-u Gorzów Wielkopolski, podczas igrzysk olimpijskich w Tokio prowadził Wiktora Głazunowa i Tomasza Barniaka). Od kilku lat mieszka na Teneryfie, gdzie prowadzi własną szkołę treningową, szkoląc m.in. triathlonistów startujących w zawodach Ironman. Szkolił się m.in. u Wina Hofa, czyli rekordzisty Guinnessa w najdłuższej kąpieli w lodzie, czy zdobyciu Kilimandżaro jedynie w szortach i butach. Teraz chłodny klimat wprowadza do olimpijskiej kadry kajakarek, do której dołączył kilkadziesiąt dni temu, podczas zgrupowania w Portugalii. Ma jej towarzyszyć w drodze do igrzysk w Paryżu

– Z Tomkiem Krykiem znam się od wielu lat. Wiem, że obserwował cały czas moje działania i podczas pobytu w Tokio odezwał się z propozycją dołączenia do jego grupy. I tak się stało. Wiele rozmawialiśmy o oczekiwaniach i potrzebach treningowych zawodniczek, okazało się, że grupa jest chętna do współpracy. Mam świadomość, że kadra polskich kajakarek to obecnie najsilniejszy polski zespół kajakowy, ale wciąż szukający dodatkowych bodźców do osiągania jeszcze lepszych wyników. I nad tymi bodźcami właśnie z dziewczynami pracuję – mówi Zachara.

Ta praca to wprowadzenie wielu niekonwencjonalnych metod treningowych. Kajakarki mają już za sobą pierwsze treningi z bodźcowania zimnem, technik oddechowych, czy nawet sesję uziemiania. – Sam od zeszłego roku stosuję terapię zimnem, czy ćwiczenia oddechowe i widzę, jak są skuteczne podczas treningów biegowych i jak poprawiają samopoczucie. Sebastian jest specjalistą w tych tematach, ma bardzo dużą wiedzę i doświadczenie, dlatego zaprosiłem go do współpracy – wyjaśnia Kryk i potwierdza, że niektóre z metod mogą być zaskakujące. – Jako ciekawostkę powiem, że podczas jednej z sesji wprowadzono jedną z dziewczyn w stan hipnozy. Było to dla nas wszystkich bardzo ciekawe doświadczenie. Zobaczyliśmy do czego zdolny jest nasz mózg. A taka świadomość, że nad wszystkim możemy zapanować, że da się wiele rzeczy wypracować odpowiednim podejściem i treningiem, może nam tylko pomóc.

Trener Kryk i jego asystent Juhnke nie ukrywają, że szukając nowych rozwiązań sprawdzali m.in. jak przygotowuje się reprezentacja Nowej Zelandii i Lisa Carrington, która w Tokio wystartowała w czterech konkurencjach, w trzech zdobywając złoty medal. Mistrzostwo olimpijskie to wciąż marzenie polskich kajakarek. Kolejną próbą na jego spełnienie mają być igrzyska w Paryżu. Przygotowania do nich właśnie się rozpoczęły.

W zgrupowaniu w Portugalii wzięło udział aż 19 kajakarek, chociaż nie było tych najbardziej doświadczonych. Marta Walczykiewicz po zabiegu barku odpoczywa na wakacjach, a Karolina Naja i Anna Puławska są na szkoleniu w wojsku. – Z Martą i Karoliną byliśmy od początku umówieni, że dołączą do nas w styczniu. Ania miała rozpocząć przygotowania z całą grupą, zdecydowała jednak o wstąpieniu do wojska. Zgodziłem się, chociaż nie do końca ten ruch rozumiem. To zawodniczka, która w otwarciu olimpijskim zdobyła dwa medale. Ma ogromne możliwości na kolejne, ale tylko ciężką i systematyczną pracą, a teraz jej przerwa w treningach wyniesie prawie pół roku. To bardzo dużo – przyznaje trener Kryk.

Na zdjęciu: Tomasz Kryk oraz Sebastian Zachara

Autor Beata Oryl-Stroińska

źródło :TVP Sport

 

 

 

 

 

środa, 1 grudnia, 2021 Aktualności, Kajakarstwo Brak komentarzy

Ryszard Hoppe – nowy trener kadry narodowej kajakarzy.

 Ryszard Hoppe, który wprowadził Portugalię na światowy top i był wybierany nawet trenerem roku w tym kraju, ma odbudować męskie kajaki w Polsce. 70-latek będzie nowym trenerem kadry.

W igrzyskach olimpijskich w Tokio zabrakło na starcie polskich kajakarzy. To z pewnością oznaka wielkiego kryzysu.

Nowe władze Polskiego Związku Kajaków postanowiły zatem misję odbudowy męskich kajaków powierzyć Ryszardowi Hoppe. To 70-letni szkoleniowiec, który doprowadził do sukcesów zawodników w Portugalii

Kim jest Ryszard Hoppe ….?

Ryszard Hoppe był  najlepszym szkoleniowcem Portugalii w plebiscycie Stowarzyszenie Dziennikarzy Sportowych (CNID). Polski trener kajakarstwa wyprzedził m.in. selekcjonera piłkarskiej kadry Paula Bento i byłego szkoleniowca FC Porto Vitora Pereirę

Polski szkoleniowiec kadry portugalskich kajakarzy Ryszard Hoppe został wybrany trenerem roku 2013 r. przez największy sportowy dziennik w tym kraju „Record”. Wśród zawodników zwyciężył Cristiano Ronaldo. Polskiego trenera doceniło jury lizbońskiej gazety, która tradycyjnie pod koniec grudnia wybiera najlepszego sportowca i szkoleniowca kraju w mijającym roku. Tegoroczne trofeum przypadło Ryszardowi Hoppe w uznaniu licznych sukcesów jego podopiecznych na międzynarodowych zawodach. „Zawodnicy Hoppego przyzwyczaili nas w ostatnim czasie do powrotów z dużych imprez sportowych z medalami. Przed objęciem funkcji trenera reprezentacji przez Polaka, takie sytuacje zdarzały się bardzo rzadko” – napisał „Record”.

„Dopóki nie spojrzę w lustro w łazience, to nie chce mi się wierzyć, że mam 70 lat. Podjąłem rękawicę, ale to chyba moje ostatnie wyzwanie w karierze trenerskiej” – powiedział Hoppe w rozmowie z Onet Sport.

Wywiad z nim przeprowadził Tomasz Kalemba z Onet Sport a w nim również pojawiają się nazwiska zawodników Sparty.  Oto ten wywiad :

To kolejne podejście w pana przypadku. Co zatem skłoniło, by wrócić do pracy z polską reprezentacją?

Całe życie siedzę w kajakach, a ostatnie trzy lata pracowałem z kanadyjkarkami razem z trenerem Mariuszem Szałkowskim. Myślałem, że będziemy dalej to kontynuowali, bo to był najlepszy sezon tej grupy. W Polskim Związku Kajakarskim odbyły się jednak wybory i został wybrany nowy zarząd. Pojawiła się nowa wizja. Kanadyjkarki i kanadyjkarze będą teraz stanowili jedną grupę, którą poprowadzi trener Marek Ploch. W tej sytuacji pojawiła się ze strony władz propozycja, bym przejął kadrę męskich kajaków. Gdybym nie przyjął tej propozycji, to z dnia na dzień poszedłbym na emeryturę. Pewnie, że mam swoje lata, bo na karku 70 lat, a od 51 lat jestem trenerem, ale jednak nagłe odsunięcie się od sportu, byłoby dla mnie szokiem. Po namowach Grzegorza Kotowicza, prezesa PZKaj. i Adama Seroczyńskiego, wiceprezesa związku, zdecydowałem się. Obaj zresztą byli kiedyś moimi zawodnikami.

To była trudna decyzja?

Na pewno żal było mi tej grupy kanadyjkarek. Nie było w niej zbyt wielu zawodniczek, ale w tym roku fajnie to wszystko udało nam się poukładać. Dorota Borowska otarła się przecież o medal igrzysk. Są jednak nowe władze i pojawiły się nowe koncepcje, dlatego akceptuję to. Nie byłem przygotowany na natychmiastowe przejście na emeryturę, więc podjąłem rękawicę. To chyba moje ostatnie wyzwanie w karierze trenerskiej. Po zakończeniu cyklu olimpijskiego będę miał już 73 lata.

Zna pan naszych kajakarzy?

Tak. W 2018 r., kiedy kadrę prowadził Mariusz Słowiński, ja byłem trenerem współpracującym. To trwało tylko rok, bo nie ze wszystkim wówczas się zgadzałem. Od tego momentu pracowałem razem z Mariuszem Szałkowskim z kanadyjkarkami. Jak widać, rzuca mnie po tych wszystkich grupach

Wspomniał pan o zaawansowanym wieku, jak na trenera kadry. Wygląda jednak na to, że czuje się pan młodzieniaszkiem, skoro podjął się próby ratowania męskich kajaków? Czeka przecież pana ogrom pracy.

Dopóki nie spojrzę w lustro w łazience, to nie chce mi się wierzyć, że mam 70 lat. W listopadzie minęło 51 lat, odkąd jestem trenerem. Miałem 19 lat, gdy zostałem instruktorem kajakarstwa. Cały czas pracuję z młodymi ludźmi. To na pewno nie odejmuje lat kalendarzowych, ale mentalnie młodnieję przy nich.

Proszę się nie obrazić, ale zazwyczaj w związkach stawia się na młodych trenerów, którzy idą za postępem i są na bieżąco z nowinkami. Skoro jednak mentalnie czuje się pan dużo młodszy, niż wiek na to wskazuje, to znaczy, że szkoleniowo wciąż może pan dać wiele tej grupie?

Od 27 lat jestem w sporcie wyczynowym i to na najwyższym światowym poziomie. Najpierw pracowałem w Portugalii przez dwa lata. Potem byłem przez osiem lat trenerem w Polsce, a następnie na 13 lat wróciłem do Portugalii. Od czterech lat znowu pracuję w Polsce przy reprezentacji. Korzystam zatem z wielu nowinek, jakie pojawiły się w sporcie. Jestem ze wszystkim na bieżąco.

Przeprowadzi pan rewolucję w kadrze kajakarzy?

Nie będzie żadnej rewolucji treningowej, ale na pewno będą zmiany. Reprezentacja będzie bowiem prowadzona według mojej koncepcji. Na świecie funkcjonuje polska szkoła kajakarska i ja będę jej kontynuatorem. Na pewno widzę duże możliwości w tej grupie, bo to są głównie młodzi zawodnicy. Do centralnego szkolenia wyselekcjonowałem 18 kajakarzy. Z tego grona tylko czterech jest seniorami. Chcę się im przyjrzeć. Część z nich znam. Miałem już z nimi okazję pracować w 2018 r. Jest wielu byłych medalistów mistrzostw świata czy Europy juniorów i młodzieżowców. Oni mieli potem zapaść.

Na pewno jednak to jest materiał, z którym można coś zrobić. W tym roku niestety nic nie zwojowaliśmy w mistrzostwach świata i Europy seniorów na dystansach olimpijskich. W kolejnych igrzyskach w Paryżu nie będzie już rywalizacji na 200 m. Dlatego trzeba tych zawodników przestawić. W K-1 będą rozdawane medale tylko na 1000 m w igrzyskach. Na 500 m będą rywalizowały za to K-2 i K-4. Musimy zacząć szukać nowych osad wśród tych zawodników, jakich mamy. Niekoniecznie w takim układzie, w jakim działało to do tej pory. Rozmawiałem ze wszystkimi i zaczynamy pracę z białą kartą. Po to mamy zaplanowane kilkumiesięczne zgrupowanie w Portugalii, by stworzyć tam jedną lub dwie osady mające szansę na walkę o igrzyska. Trzeba pamiętać, że czasu nie jest dużo, bo kwalifikacje są już za półtora roku.

Jak pan oceni to, że z programu igrzysk znika rywalizacja na 200 m?

Ciągle ujmuje się nam tych konkurencji. W Londynie kajakarze rywalizowali o pięć kompletów medali. W Tokio już o cztery, a w Paryżu będą trzy. Szkoda, że tak się dzieje. Dla nas tym bardziej, bo na dystansie 200 m pojawił się nam talent — Jakub Stepun. To młodzieżowy mistrz świata i Europy, który w seniorskich MŚ zajął czwarte miejsce. Przed tym zawodnikiem na pewno otwierają się szanse na 500 m, choć będzie coraz ciaśniej, bo cała grupa zawodników będzie próbowała się na tym dystansie. Dużą szansę widzę w pomieszaniu osad w naszej kadrze.

Przez kilkanaście lat był pan trenerem w Portugalii. Od tego momentu kraj ten stał się potęgą. To były zdecydowanie najlepsze lata w pana trenerskiej karierze?

Zdecydowanie tak. Liczę na to, że podobne wyniki osiągnę w Polsce. Do tego jest potrzebne jednak, by murem stał za nami zarząd i pozostali trenerzy. W Portugalii miałem to szczęście, że zaufano mi w pełni. Cokolwiek powiedziałem, to popierał to prezes. Dlatego udało nam się stworzyć coś niesamowitego. Z Kopciuszka powstała kadra licząca się w świecie. Dzięki temu Portugalia sięgała po pierwsze w historii medale igrzysk i mistrzostw świata seniorów. W sumie w tym czasie zdobyła ponad 100 medali, a przed moim przyjściem miała ich na koncie osiem. Wiadomo, że wszędzie będą konflikty na linii trener kadry — trener klubowy. Każdy trener klubowy uważa, że jego zawodnik zasługuje na uznanie. I to rozumiem, bo przez 24 lata byłem trenerem w klubie.

A jak pan wspomina wcześniejszą pracę z reprezentacją Polski, bo też było trochę sukcesów?

Do igrzysk w Sydney prowadziłem kadrę — jako trener współpracujący — razem z moim serdecznym przyjacielem Michałem Brzuchalskim. W Australii nasza męska czwórka: Kotowicz, Seroczyński, Dariusz Białkowski i Marek Witkowski wywalczyła brązowy medal. Były worki medali. Po igrzyskach w Sydney sam prowadziłem reprezentację do Aten (2004). I też było wiele medali, choć z samych igrzysk w Atenach wróciliśmy bez medalu w męskich kajakach i z dwoma miejscami w finale. Marek Twardowski i Adam Wysocki znaleźli się wówczas zaraz za podium.

Źródło i zdjęcie : https://sport.onet.pl/kajakarstwo/kajakarstwo-ryszard-hoppe-ma-odbudowac-polskie-kajaki/k7h3eht

Przygotował K. Andruszkiewicz

 

poniedziałek, 29 listopada, 2021 Aktualności, Kajakarstwo Brak komentarzy