Kajakarstwo

Zawodnicy Sparty startowali  na Otwartych Mistrzostwach  Litwy w Kajakarstwie.

W miniony weekend ekipa z Augustowa brała udział w Otwartych Międzynarodowych Mistrzostwach Litwy w Kajakarstwie. Na listach startowych można było zauważyć m.in. zawodników z Rosji, Białorusi, Polski, Litwy i Łotwy. 

Nasi zawodnicy mieli okazję rywalizować ze ścisłą światową czołówką, uczestnikami finałów na minionych igrzyskach olimpijskich oraz medalistami w konkurencji K2 200 m. Rywalizacja na dystansie 200m była niezwykle wymagająca. 

Do ścisłego finału A problem z zakwalifikowaniem się miał m.in. Ignas Navakauskas – zawodnik ze ścisłej światowej czołówki. Startował w ostatniej olimpiadzie, zajmował wysokie pozycje na MŚ i ME, a także w Pucharach Świata. Rangę zawodów podniosła obecność reprezentanta Łotwy – Aleksejsa Runjancevsa. Było on w finale olimpijskim w Rio de Janerio, zajmując okolice 6/7 miejsca. 

A oto wyniki naszych zawodników, którzy zdobyli łacznie 5 medali –   jeden złoty oraz cztery  medale  brązowawe  

1. K2 500m Bonarski Ł. , Wysocki A. BRĄZ
2. K4 500m Garbacz M. , Grygo P. , Garbacz K. , Wawrzyniak D. BRĄZ
3. K4 1000m Bonarski Ł. , Grygo P. , Garbacz K. , Wawrzyniak D. BRĄZ
4. K4 200m Garbacz M. , Grygo P. , Garbacz K. , Wawrzyniak D. BRĄZ
5. K1 5000 m D. Wawrzyniak ZŁOTO

Pozostałe miejsca warte uwagi :

1. K2 200 m Bonarski Ł. , Wawrzyniak D. 4 miejsce
2. K1 1000 m Bonarski Ł. 6 miejsce
3. K1 5000m Bonarski Ł.
7 miejsce (22 uczestników biegu) Garbacz K. 
8. miejsce 4. K1 200 m Garbacz M. Awans do ścisłego finału w olimpijskiej konkurencji k1 200 m

środa, Lipiec 26th, 2017 Aktualności, Kajakarstwo Brak komentarzy

Edyta i nie tylko ona spodziewa się dziecka.

 Karolina Naja i Edyta Dzieniszewska-Kierkla zawieszają wiosła na kołku. Spokojnie, tylko na chwilę. Najlepsze polskie kajakarki spodziewają się dzieci. Kajakowa rodzina powiększy się również o kolejnego fightera, bo kanadyjkarz Tomasz Kaczor po raz drugi zostanie tatą.

Po Igrzyskach w Rio Karolina Naja postanowiła spełnić się również jako mama. Od lat jest związana z byłym, świetnym kanadyjkarzem Łukaszem Woszczyńskim. Oboje uznali, że to najlepszy moment na macierzyństwo, teraz spodziewają się dziecka.

Oczywiście, że jestem szczęśliwa. Cieszę się, że zostanę mamą, ale to moja strefa prywatna. Nie chcę z tego robić czegoś nadzwyczajnego. Myślę o powrocie na szczyt, jak najbardziej. Sport nauczył mnie, że wszystko jest możliwe, życzę sobie zdrowia i szybkiego powrotu do formy – mówi Karolina Naja. 

Po Rio od kajaków chciała też odpocząć Edyta „Edzia” Dzieniszewska-Kierkla. Odpoczęła i też postanowiła, że będzie mamą. Ale jak to Edzia, nie zamierza być mamą, która tylko czeka na to, co się stanie.

Chodzę, ruszam się, pływam w kajaku.  Oczywiście wszystko w ramach rozsądku. Po prostu ruszam się dla zdrowia – mówi Edyta. I nie wyklucza powrotu do ścigania, na światowym poziomie. Mam marzenia, prywatne i sportowe, ale w tej chwili najważniejsze jest zdrowie moje i małego – dodaje Edzia.

Ze spodziewających się potomków pozostał nam Tomasz Kaczor. On też spodziewa się pozytywnego rozwiązania. Ma zostać ojcem po raz drugi i jak sam mówi, bardzo mu na tym zależy. Tomasz jest w nieco innej sytuacji niż dziewczyny, bo to nie on będzie rodził dziecko i zapewnia, że swoich planów nie zmienia.

Chciałem zawiesić już wiosło, ale stwierdziłem, że za bardzo kocham ten sport i do Tokio chłopaki będą musieli się ze mną jeszcze pomęczyć. Cieszymy się bardzo, że Sandra jest w ciąży, bo chcieliśmy mieć drugie dziecko, ale mieliśmy się tym zająć dopiero po sezonie. Drugi syn urodzi się po sezonie, więc będę mógł mu poświęcić dużo czasu.

Trenerom, miłośnikom i działaczom kajakarstwa, nie pozostaje nic innego, jak trzymać kciuki za pozytywne rozwiązanie czegoś, co wszystkim miłośnikom kajakarstwa powinno leżeć na sercu.

Bardzo się cieszę, że kajakowa rodzina się powiększy – mówi prezes Tadeusz Wróblewski. I dodaje: Jako związek zrobimy, co w naszej mocy, abyście nigdy nie musieli wybierać pomiędzy rodziną a wynikiem. Dbajcie o rodzinę, my zadbamy o warunki do treningu. Liczę na to, że jako kajakowa rodzina popłyniemy wspólnie do Tokio.

Wszyscy na to liczymy i na coś jeszcze.

źródło www.pzkaj.pl/index.php/2105-kajakowa-rodzina-sie-powieksza.html

środa, Maj 24th, 2017 Aktualności, Kajakarstwo Brak komentarzy

Zawodnik Sparty Marcin Burzym otrzymał powołanie na zgrupowanie kadry juniorów .

Miło nam donieść,  iż  nasz zawodnik Marcin Burzym otrzymał powołanie na zgrupowanie kadry juniorów w kajakarstwie klasycznym .  Zgrupowanie odbędzie się w  Szczyrku w dniach 22.01-04.02.2017 r.

poniedziałek, Styczeń 16th, 2017 Aktualności, Kajakarstwo Brak komentarzy

Nowy , „stary” Prezes PZKaj

Zazwyczaj w taki sposób pisze się o prezesie, który zostaje wybrany na kolejną kadencję. W przypadku Polskiego Związku Kajakowego jest trochę inaczej. Bo Tadeusz Wróblewski, wybrany w sobotę do pełnienia tej zaszczytnej funkcji, w poprzedniej kadencji był wiceprezesem, ale prezesurę związku też ma w swoim CV.

Odbywające się w sobotę 10 grudnia wybory, miały dać odpowiedź na dwa najważniejsze pytania. Czy poddający się pod ocenę delegatów z całej Polski zarząd dobrze wypełnił swoją czteroletnią misję oraz kto zostanie nowym sternikiem polskiego kajakarstwa?  Niedługo po ostatnich igrzyskach w Rio dotychczasowy prezes Józef Bejnarowicz zapowiedział, że po raz kolejny będzie ubiegał się o prezesurę.

Do wyścigu o fotel prezesa postanowił włączyć się też wiceprezes do spraw kontaktu z terenem, a w latach 1992 – 2005 prezes PZKaj., Tadeusz Wróblewski.  

Decyzja o kandydowaniu, to jedna z najistotniejszych decyzji, jaką podjąłem w moim życiu. Podjąłem ją wyłącznie w poczuciu odpowiedzialności za przyszłość stowarzyszenia, któremu towarzyszę od młodości. Wspólnie z Wami z każdą ze stron, chcę zmienić wiele spraw: metodykę zarządzania i kierowania związkiem. Natomiast zdecydowanie artykułuję słowo „wspólnie”. Jeśli chcemy, jako kajakarstwo, realizować się na światowym poziomie i być w pierwszej lidze Światowej Federacji, wejść do elitarnego grona PKOl-skiego klubu złotych związków sportowych, to najwyższa pora dać związkowi nową energię i nową nadzieję. Musimy nabyć umiejętność gry drużynowej, przy jednoczesnym wydobywaniu z każdego z nas tego, co najlepsze, po to by zdobyć wspólną wartość, jaką jest Polski Związek Kajakowy – powiedział tytułem wstępu Tadeusz Wróblewski.

O ile w pierwszym przypadku, czyli udzielenie absolutorium ustępującemu zarządowi nie było większych uwag i po sprawozdaniu prezesa Bejnarowicza delegaci udzielili zarządowi absolutorium, to już w momencie przedstawiania się obu kandydatów na forum zaczęły się emocje. Trudno się dziwić w końcu naprzeciwko siebie stanęli obecny i były sternik polskich kajaków, którzy mają za sobą spore sukcesy. Licząc tylko medale olimpijskie. Tadeusz Wróblewski był prezesem w czasie, gdy polskie kajakarstwo z Atlanty, Sydney i Aten przywiozło 6 medali. Józef Bejnarowicz w czasie dwóch kadencji może pochwalić się 3 medalami z Londynu i Rio.

Wystąpienia obu kandydatów i ich zwolenników, były na ogół merytoryczne, ale czasami wkradały się spore emocje. Dyskusja na temat programów i wizji, w którym kierunku i jak ma być prowadzony związek pokazała, że obaj kandydaci mają tylu samo zwolenników, co przeciwników, głosowanie zapowiadało się, zatem emocjonująco. Prawo do oddania głosów na poszczególnych kandydatów miało 138 delegatów, zgodnie ze statutem PZKaj. niektórzy mogli oddać 2 głosy. Samo głosowanie przebiegło sprawnie a przeliczenie głosów trwało około 30 min. To, co można było zauważyć w dyskusji, miało odzwierciedlenie w wynikach, bo głosy rozłożyły się prawie po równo ze wskazaniem na Tadeusza Wróblewskiego, który otrzymał ich 118. Na Józefa Bejnarowicza zagłosowało 117 osób. Jedna osoba oddała głos nieważny.  Nowym prezesem został w tym momencie Tadeusz Wróblewski.

Szanowni Państwo, chciałbym wszystkim bardzo serdecznie podziękować, tym, którzy oddali 236 głosów. Razem budujmy Polski Związek Kajakowy. Obojętnie, na kogo oddaliście głos, dowodzi to, że jesteście zainteresowani Polskim Związkiem Kajakowym. To, że dzielą nas czasami różnice zdań, to wcale nie oznacza, że dalej nie możemy wspólnie działać. Chciałbym jeszcze raz wszystkim podziękować, szczególnie tym osobom, które mi zaufały – powiedział po ogłoszeniu wyników Tadeusz Wróblewski.

Trzeba podkreślić, że od razu po ogłoszeniu wyników Józef Bejnarowicz podszedł do Tadeusza Wróblewskiego i jako pierwszy mu pogratulował. W Polskich warunkach, to nie zawsze jest norma, a być powinna. To świadczy o klasie ustępującego prezesa.  Świadczy o niej coś jeszcze. To list opublikowany na stronie PZKaj, w którym Józef Bejnarowicz nie tylko gratuluje nowemu prezesowi, ale też apeluje, aby wynik wyborów uszanować.

Mimo wielu głosów kwestionujących wybory prezesa, jako niezgodne z regulaminem, zapis §8 Pkt. 9 i 10, to oświadczam, że nie wyraziłem zgody na protest gdyż, jeżeli aż 50% delegatów głosów chciało zmiany, to należy taki wybór zaakceptować – napisał w liście otwartym prezes Józef Bejnarowicz.

Po wyborze prezesa przyszedł czas na wybór nowego zarządu, czyli ludzi odpowiedzialnych za przyszłość polskiego kajakarstwa. Odpowiedzialność ogromna, bo do szlakowania dostali łódkę dobrze wyposażoną, gotową do wyzwań, jakie niesie najbliższe czterolecie. Chodzi zarówno o aspekt sportowy, jak mistrzostwa świata i Europy,  The World Games, które odbywać się będą w przyszłym roku we Wrocławiu, czy w końcu Igrzyska Olimpijskie w Tokio, ale też o aspekt rekreacyjny, tak, aby kajakarstwo stawało się sportem powszechnym.

Przed byłym zarządem czapki z głów za lata owocnej pracy. Nowemu powodzenia w realizacji kolejnych ambitnych celów. Tych nigdy nie zabraknie.

Na zdjęciu nowy prezes Polskiego Związku Kajakowego  Tadeusz Wróblewski  

Beata Sokołowska-Kulesza\

http://www.pzkaj.pl/index.php/1878-nowy-stary-prezes.html

poniedziałek, Styczeń 2nd, 2017 Aktualności, Kajakarstwo Brak komentarzy